Spis treści

    Jak kolonializm zbudował przemysł kawowy w Kenii

    Saskia Chapman Gibbs 4 min read
    How colonialism built Kenya's coffee industry

    Table of Contents

      Kawa nie pochodzi z Kenii – chociaż kraj ten graniczy z Etiopią, skąd pochodzi arabika, oraz z Ugandą, ojczyzną robusty. Została wprowadzona w 1893 roku, najprawdopodobniej przez misjonarzy, i szybko się rozwinęła po ukończeniu Kolei Ugandyjskiej. Osadnicy, którzy przybyli, musieli uczynić kolonię na tyle dochodową, by pokryć koszty kolei, a kawa była jednym z upraw komercyjnych, które zwiększono, by to osiągnąć. (Christopher Feran, 2021)

      Od samego początku kawa w Kenii była przedsięwzięciem europejskim, utrzymywanym przez wykluczenie Afrykanów. Najżyźniejsze rejony w centralnych wyżynach zostały wyznaczone jako „Białe Wyżyny” i zarezerwowane dla osadników – populacja Europejczyków wzrosła tam z około 100 w 1903 roku do ponad 80 000 w 1950 roku. (Xinhua, maj 2025) Rdzenne społeczności, zwłaszcza Kikuyu i Kalenjin, zostały przymusowo przesiedlone na mniej żyzne tereny rezerwatów, a Kenijczykom całkowicie zakazano uprawy kawy.

      Rząd kolonialny musiał następnie zapewnić tanią siłę roboczą na plantacje. Przed rządami kolonialnymi większość społeczności Kikuyu prowadziła gospodarkę subsystencyjną, wspólne użytkowanie ziemi i handel wymienny – nie potrzebowali gotówki. Podatek od chat zmienił to. Ponieważ można go było płacić tylko w walucie kolonialnej, rząd zmusił ludzi, którzy byli samowystarczalni, do wejścia na rynek pracy najemnej, co w praktyce oznaczało pracę na plantacjach należących do Europejczyków – często na ziemi, z której zostali wypędzeni. System Kipande to utrwalał: raz zatrudnieni, robotnicy byli związani z pracodawcami i nie mogli zmienić pracy bez zgody. Przez ponad sześć dekad uprawa i handel kawą w Kenii były zmonopolizowane przez białych osadników, opierając się na pracy ludzi, którym prawnie zabroniono uprawy tej rośliny. (Jamii Coffee)

      Prawo do uprawy kawy stało się jednym z pierwszych postulatów zorganizowanego oporu. Już w 1921 roku Młode Stowarzyszenie Kikuyu – pierwsza polityczna grupa nacisku Kikuyu – wymieniło zakaz uprawy kawy obok niskich płac i braku reprezentacji politycznej na liście swoich żądań. (Britannica) Jednak przez trzy dekady te postulaty były ignorowane. Do lat 50. lata wywłaszczeń ziemi i marginalizacji ekonomicznej radykalizowały pokolenie. Powstanie Mau Mau – zbrojne powstanie głównie prowadzone przez Kikuyu, wspierane przez wojowników z Embu i Meru – wybuchło w 1952 roku i wprowadziło kolonię w stan wyjątkowy trwający osiem lat. (BBC)

      Odpowiedź Brytyjczyków była brutalna. Aresztowania bez procesu, tortury, egzekucje bez sądu oraz polityka „wioskowania” – przymusowe przesiedlenie społeczności Kikuyu do obozów przypominających obozy koncentracyjne. (Black History Month UK) Skala przemocy pozostaje kwestionowana. Oficjalne brytyjskie dane mówią o 11 000 zabitych rebeliantach, w tym 1 090 powieszonych. Komisja Praw Człowieka Kenii podaje, że 90 000 Kenijczyków zostało zabitych, torturowanych lub okaleczonych, a 160 000 przetrzymywano w okropnych warunkach. David Anderson, profesor polityki afrykańskiej na Oxfordzie, szacuje prawdziwą liczbę ofiar na około 25 000 i opisuje kontrrewolucję jako systematyczną: „Wszystko, co mogło się zdarzyć, zdarzyło się. W zasadzie można było bezkarnie zabić.” W całym ośmioletnim stanie wyjątkowym zginęło tylko 32 białych osadników. (BBC)

      Jednak brytyjska odpowiedź nie ograniczała się do działań wojskowych. Zdając sobie sprawę, że powstanie czerpie energię z uzasadnionych ekonomicznych żalów – przede wszystkim wykluczenia Afrykanów z dochodowej rolnictwa – rząd kolonialny wprowadził w 1954 roku Plan Swynnertona. Po raz pierwszy Kenijczykom pozwolono uprawiać kawę. Warunki były jednak zaprojektowane tak, by uspokoić, a nie wzmocnić: maksymalnie 100 krzewów na osobę, obowiązkowe członkostwo w spółdzielni oraz sprzedaż całej kawy wyłącznie przez aukcję, która pozostała pod kontrolą kolonialną. Celem planu było stworzenie klasy afrykańskich drobnych rolników z wystarczającym udziałem w istniejącym systemie, by osłabić poparcie dla Mau Mau. To była kontrrewolucja pod przykrywką reformy rolniczej – i zadziałała. Powstanie straciło impet, a w 1960 roku stan wyjątkowy został zniesiony. (Jamii Coffee; Wikipedia — powstanie Mau Mau)

      Kenia uzyskała niepodległość w 1963 roku. Mau Mau, którzy walczyli i umierali za prawo do własnej ziemi i własnych upraw, oczekiwali, że ich walka zostanie uhonorowana. W pewnym sensie tak się stało. Pierwszy prezydent kraju, Jomo Kenyatta, rozparcelował kolonialne plantacje kawy przez Coffee Development Authority i rozwinął produkcję drobnych rolników. Ziemia, którą zajmowali europejscy osadnicy, została rozdysponowana, a kawa szybko stała się jednym z filarów nowej gospodarki narodowej. Do 1978 roku produkcja drobnych rolników po raz pierwszy przewyższyła produkcję plantacyjną. W latach 70. eksport wzrósł o 80%, a kawa stanowiła do 40% wszystkich kenijskich eksportów. Dla pokolenia drobnych rolników uprawa, której wcześniej im zakazano, stała się drogą do lepszego życia. (Omwani; Harbinger Coffee; Jamii Coffee)

      Jednak struktury zbudowane wokół kawy w czasach kolonialnych – spółdzielnie, aukcje, aparatura do przetwórstwa i marketingu – nie rozpadły się wraz z niepodległością. Zostały przejęte. Plan Swynnertona wymagał od afrykańskich plantatorów kawy przystąpienia do spółdzielni i sprzedaży przez aukcję. Po niepodległości ten wymóg pozostał. Ruch spółdzielczy, zaprojektowany przez Brytyjczyków jako mechanizm kontroli, został przejęty przez nową kenijską elitę. System aukcyjny, stworzony, by służyć kolonialnym eksporterom, nadal decydował o tym, jak i komu sprzedawana jest kenijska kawa. Architektura, którą Brytyjczycy zbudowali, by kontrolować kenijską kawę, przetrwała niepodległość w dużej mierze nienaruszona. Po prostu zarządzają nią teraz inni ludzie.

      Saskia Chapman Gibbs

      Marketing i Zrównoważony Rozwój, Green Coffee Collective

      Saskia kieruje działem Zrównoważonego Rozwoju i Marketingu w Green Coffee Collective. Posiada tytuł magistra w dziedzinie Globalnego Rozwoju i specjalizuje się w geopolityce oraz nierównościach w kawie specialty, w tym w badaniach nad trzecią falą kawy i dodawaniem wartości w łańcuchu dostaw w Gwatemali.