Spis treści

    Z powodu zamrożenia funduszy przez USAID producenci znaleźli się w trudnej sytuacji

    5 min read
    With USAID freezing funds, producers are left in a tough spot

    Table of Contents

      Kawa to głęboko polityczny surowiec. Służy do budowania tożsamości narodowej, przyciągania inwestycji i kształtowania sposobu, w jaki kraje angażują się na arenie międzynarodowej. Dla wielu krajów produkujących kawę, jest ona powiązana z kwestiami suwerenności, dyplomacji i kontroli. I choć często przedstawiana jest jako narzędzie rozwoju, równie często bywa środkiem wpływu – gdzie dostęp do pomocy lub finansowania wiąże się z pewnymi warunkami.

      Dlatego decyzja Stanów Zjednoczonych o zamrożeniu pomocy rozwojowej dla kilku krajów produkujących kawę ma znaczenie. To nie tylko kwestia budżetów czy biurokracji. To zmiana w sposobie przepływu władzy w handlu kawą. Przez dziesięciolecia finansowanie USAID pomagało kształtować systemy produkcji w Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji – wpływając na to, jak kawa jest uprawiana, przetwarzana i sprzedawana.

      Teraz to wsparcie jest wycofywane – a efekty tego mogą przekształcić branżę.

      Przez dekady USAID (Agencja Stanów Zjednoczonych ds. Międzynarodowego Rozwoju) odgrywała ważną rolę w rozwoju krajów produkujących kawę. Finansowała pomoc techniczną, poprawę dostępu do rynków, oferowała finansowanie i wspierała badania w regionach często niestabilnych politycznie i ekonomicznie wrażliwych.

      Pod rządami Trumpa jednak to wsparcie jest zamrażane – a skutki mogą być poważne.

      Konsekwencje już okazały się druzgocące w niektórych regionach, gdzie krytyczne programy zdrowotne i humanitarne zostały wstrzymane. W najgorszych przypadkach stracono życie. Tutaj jednak skupiamy się konkretnie na tym, co to oznacza dla kawy – i jak branża może być zmuszona do adaptacji.

      Choć USAID była krytykowana za zachęcanie do nieodpowiedzialnej intensyfikacji produkcji kawy, jej nowsze działania koncentrowały się na pomocy producentom w adaptacji do zmian klimatu, zwiększaniu rentowności i poprawie jakości. W Etiopii finansowanie USAID pomogło uruchomić konkurs Cup of Excellence w 2020 roku, łącząc rolników z kupcami. W Indonezji w 2023 roku wsparła projekt o wartości 8,2 miliona dolarów na rzecz zrównoważonego rozwoju środowiskowego, odporności klimatycznej i dostępu do rynku wśród plantatorów kawy i kakao. A w 2023 roku USAID i globalna firma spożywcza Ofi utworzyły fundusz o wartości 8,1 miliona dolarów na inwestycje w peruwiańską kawę.

      Jednak rola agencji wykracza daleko poza kawę. W 2024 roku budżet USAID na Kolumbię wyniósł ponad 400 milionów dolarów – finansując działania na rzecz redukcji ubóstwa, budowania pokoju i ochrony środowiska. Nagła utrata tej pomocy uderzy mocno, z efektami ubocznymi dla rolników kawy i ich społeczności.

      Producenci już teraz są pod presją. Plony spadają z powodu stresu klimatycznego. Globalne ceny kawy rosną. Nagła luka w finansowaniu może pogorszyć i tak już niepewną sytuację – nie tylko dla rolników, ale także dla palarni, sprzedawców i konsumentów na całym świecie. Te cięcia mogą być poważnym sygnałem alarmowym dla branży kawowej.

      Ale pod tym wszystkim kryje się problem strukturalny.

      Z czasem pomoc taka jak USAID tworzyła cykle zależności. Projekty często były budowane wokół stabilizacji podaży dla rynków amerykańskich, zamiast budować autonomię producentów. Gdy pomoc jest nagle wycofywana, kruchość tych systemów staje się boleśnie widoczna. Zamiast samowystarczalnych branż, pozostają luki – w infrastrukturze, finansowaniu, wiedzy i długoterminowym planowaniu.

      Jak powiedział Chihombori-Quao, USAID często postrzegana jest jako „wilk w owczej skórze” – rozwój na powierzchni, polityczny wpływ pod spodem. Niezależnie od tego, czy się z tym zgadzasz, czy nie, ten moment zmusza kraje produkujące do poszukiwania alternatyw: lokalnych inwestycji, kapitału prywatnego lub nowych modeli handlu. Ale to nie jest mała zmiana. Lokalne systemy finansowe są niedorozwinięte. Prywatne firmy niechętnie inwestują bez zabezpieczenia zagranicznego wsparcia. A bez wsparcia potrzebnego do poprawy jakości wielu rolników może skupić się na ilości, by przetrwać – tracąc na premiach rynku specjalistycznego.

      W krótkim terminie skutki zamrożenia USAID będą szkodliwe. Ale w dłuższej perspektywie może to skierować branżę ku bardziej samodzielnej przyszłości – takiej, w której łańcuchy wartości są budowane lokalnie, a zasady handlu nie są pisane za granicą.