Spis treści

Delikatna droga Myanmaru od opium do kawy

4 min read
Myanmar’s fragile journey from opium to coffee

Table of Contents

Myanmar zaczyna zaznaczać swoją obecność w świecie kawy specialty. Kawy z Shan State dotarły do międzynarodowych nabywców, pokazując zarówno jakość, jak i potencjał. Jednak ta historia jest krucha. Rolnicy w tym kraju od dawna polegają na niestabilnych, często nielegalnych uprawach, takich jak opium, żyjąc jednocześnie w warunkach niestabilności politycznej i ubóstwa. W tym kontekście kawa jest promowana jako alternatywa – nie tylko jako uprawa, ale jako droga do większej stabilności.

Szeroki kontekst

Nowoczesna historia Myanmar była zdominowana przez rządy wojskowe. Władza pozostawała skoncentrowana w rękach większości Bamar, podczas gdy mniejszości etniczne, takie jak Shan i Rohingya, doświadczały systematycznych dyskryminacji. Te podziały, zakorzenione w rządach kolonialnych, pogłębiły się po przejęciu władzy przez juntę w 1962 roku, która odebrała autonomię grupom mniejszościowym.

Przemoc z 2017 roku – kiedy ponad 700 000 muzułmanów Rohingya zostało wypędzonych ze swoich domów w brutalnej kampanii zabójstw, przemocy seksualnej i palenia wiosek – ujawniła te napięcia światu. Krótki okres rządów cywilnych po 2015 roku zakończył się zamachem stanu w lutym 2021, który przywrócił rządy wojskowe i ponownie rozniecił konflikt.

Dziś jedna trzecia populacji Myanmar żyje poniżej granicy ubóstwa. Społeczności wiejskie, zwłaszcza mniejszości etniczne, są szczególnie narażone. Dla wielu rolnictwo jest jedynym źródłem dochodu – a w Shan State często oznacza to uprawę opium.

Dlaczego opium dominuje

Shan State produkuje prawie 90% opium Myanmar. Strome, wysokogórskie zbocza nadają się do maku tak samo dobrze jak do kawy. Dla drobnych rolników opium oferuje wyraźne zalety: niskie koszty nakładów, ponieważ nasiona można ponownie wykorzystać, a nawozy są potrzebne w niewielkiej ilości; duże plony z małych, trudno dostępnych działek; oraz szybkie dojrzewanie, zapewniające szybki zwrot. Rolnicy często uprawiają mak razem z roślinami żywnościowymi na własne potrzeby, tworząc bufor przeciw głodowi.

Opium było raczej koniecznością niż wyborem. W obszarach ubóstwa i konfliktu była to uprawa gwarantująca przetrwanie.

Dwa podejścia do zmiany

Wysiłki na rzecz zmniejszenia zależności od opium podążały dwoma głównymi ścieżkami.

 Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) skupiło się na zwalczaniu upraw. Jego podejście koncentruje się na egzekwowaniu prawa i substytucji upraw, naciskając na rolników, by przeszli na kawę lub inne alternatywy, niekoniecznie rozwiązując głębsze ekonomiczne przyczyny uprawy opium.

 Program USAID/Winrock Foundation Value Chains for Rural Development skupił się natomiast na rozwoju gospodarczym. Jego celem nie jest tylko zastąpienie opium, ale wzmocnienie środków do życia poprzez zapewnienie rolnikom dostępu do upraw o wyższej wartości, w tym kawy specialty i sezamu. Program wspierał drobnych rolników – w tym kobiety i mniejszości etniczne – poprzez szkolenia, dotacje i powiązania z CQI oraz innymi partnerami oferującymi wsparcie techniczne.

Jak wyjaśnia Shirani z Indochina Coffee: „Program polega przede wszystkim na oferowaniu szkoleń i umiejętności do produkcji kawy specialty z stabilnym dochodem, zamiast polegać na niestabilnych gospodarkach. To nie jest po prostu przypadek 'kiedyś uprawialiśmy opium, teraz uprawiamy kawę.' Celem jest budowanie odpornej i zrównoważonej przyszłości dla tych społeczności.

Kruchy postęp

Obietnice tych projektów zostały podważone przez ostatnie wydarzenia. COVID-19 zakłócił szkolenia i logistykę. Wojna domowa po zamachu stanu w 2021 roku dodatkowo zdestabilizowała kraj, wojsko kontrolowało walutę i ingerowało w ceny cherry.

„Przed zamachem stanu i Covid można było powiedzieć, że program prowadzi do pozytywnych zmian,” mówi Shirani. „Ale teraz utknął pośrodku wielu innych problemów. Kraj jest w takim chaosie – co czyni wszystko bardzo podatnym na ryzyko.”

Odporność na miejscu

Mimo to producenci wykazali się niezwykłą odpornością. Rolnicy nadal uprawiają i eksportują kawę specialty, utrzymując relacje z międzynarodowymi partnerami. „Nasi partnerzy nadal produkują kawę, a zbudowane relacje pozostają kluczowe,” dodaje Shirani. „Te społeczności nie mają dużego rozgłosu w zachodnich mediach, ale nadal idą naprzód. Najlepsze, co możemy zrobić, to nadal je wspierać.”

Patrząc w przyszłość

Kawa specialty nie rozwiąże głębokich kryzysów politycznych Myanmar. Ale oferuje alternatywę dla niestabilności nielegalnych upraw i szansę dla rodzin rolniczych na budowanie bardziej stabilnych środków do życia. Każdy lot kawy eksportowany to nie tylko produkt, ale wyraz odporności: decyzja o kontynuowaniu sadzenia, przetwarzania i nawiązywania kontaktów z nabywcami nawet w najtrudniejszych warunkach.

Kontynuując inwestycje w te relacje, sektor kawy specialty może pomóc rolnikom Myanmar utrzymać kruchy, ale znaczący postęp w kierunku innej przyszłości.